Arrieta Crista

Father, Architect, and Director in 90017

Visit my company website

Dla mnie tenże film jest najważniejszym burgerem zaserwowanym po "steak house'ie". Zdaję sobie sprawę, to kino brytyjskie, a porównanie do odwiedzenia amerykańskiego burgera wraz z krwistą wołowiną..... Jednak od początku. Jakim sposobem jestem głodny, nie myślę o wyrafinowanych potrawach. Chcę spałaszować dobrze i treściwie. Ten film zaspokoił mój głód rozrywki i dawno sie tak nie "objadłem" w kinie. Była prawdziwa wołowina a mianowicie lekko krwista, jednak bez przesady. W kilku scenach polała się krew. Był naprawdę świetny humor, ale nie nachalny - kilka papryczek jalapeno.... Mieliśmy niezwykle dobre warzywa - hugh grant, Matthew McConaughey i Colin Farrell - faktycznie warzywa, ale świeżutkie i chrupiące: -) i niezłe ciacho (tak pewnie określiłaby go moja żona) - czyli Charlie Hunnam'a - mym zdaniem zwyczajnie dobra buła: -)