Biznesowe Porady

Project Manager in Wrocław, Polska

Visit my website

Leasing operacyjny to rozwiązanie, które cieszy się dużą popularnością. Firmy takie, jak Santander Consumer Multirent mogą pochwalić się przecież tym, że współpracują zarówno z mikrofirmami, jak i z wielkimi korporacjami. Czy jednak oznacza to, że każda umowa jest tak samo satysfakcjonująca z punktu widzenia klienta? Okazuje się, że wcale nie musi tak być. Często dzieje się tak zresztą z winy tego ostatniego popełniającego wyjątkowo poważne błędy.

Czas trwania leasingu jako źródło problemów

Leasing samochodów może być rozwiązaniem trwającym zarówno trzy, jak i cztery lata, nic jednak nie stoi na przeszkodzie temu, aby był on zarówno nieco dłuższy, jak i krótszy. Oczywiście, to leasing trzy- i czteroletni jest tym najbardziej popularnym, przemawiają za nim bowiem choćby kwestie związane z korzyściami finansowymi. Z drugiej strony jednak, im dłuższy jest czas trwania leasingu, tym niższa jest miesięczna rata. Nie jest to nigdy jedyny wydatek, jaki ciąży na przedsiębiorcy, również ten aspekt musi być więc brany pod uwagę.

Na tym etapie zaczynają się problemy. Klienci wybierający dwuletni leasing na samochód mają problem z terminowym opłacaniem rat, ci zaś, którzy opowiedzieli się za opcją siedmioletnią, już po trzech latach odkrywają, że auto jest tak wyeksploatowane, że korzystanie z niego staje się sporym wyzwaniem. Oczywiście, istnieje opcja tak skrócenia, jak i wydłużenia okresu leasingowania, zwykle jednak jest ona dość kosztowna.

Brak negocjacji kosztów ubezpieczenia

Ponieważ to leasingodawca jest właścicielem naszego samochodu, on też określa warunki, jakie musi spełnić polisa ubezpieczeniowa auta. Jeszcze przed podpisaniem umowy, klienci zwykle podejmują próby ich negocjowania, gdy jednak decyzja już zapada, zapominają, że nadal mają taką możliwość. W rezultacie, przez trzy lub cztery lata godzą się na wysokie koszty ubezpieczenia, choć nie ma wcale takiej potrzeby. Narzekają na obciążenia wynikające z leasingu nie mając nawet świadomości tego, że sami, przynajmniej częściowo, za nie odpowiadają.