Marysia Nowakowska
Jak wpadłam na pomysł, by utworzyć bloga o grzebieniu laerowym na porost włosów?
Kilka lat temu cierpiałam z powodu nadmiernego wypadania włosów. Próbowałam leczyć łysienie domowymi sposobami co nie przyniosło oczekiwanego efektu, następnie sięgłam po przeróżne suplementy....
Niestety nic z tych rzeczy nie zatrzymało łysienia, nie wspominając już o poroście włosów, który nie nastąpił. Nieudane próby wyleczenia łysienia ustały, gdy na zagranicznym blogu przeczytałam artykuł o kobiecie, która twierdziła, że ViviComb nie tylko działa na łysienie, ale także na porost włosów. Postanowiłam wydać oszczędności, jako, że grzebień nie należy do najtańszych, ale czego jak czego, grzebienia na porost włosów nie żałuję. Gdyby zsumować te wszelkie preparaty, tabletki i suplementy to wyszła by całkiem spora sumka, a ja nadal wstydziłabym się wyjść do ludzi ze względu na znaczne prześwity, z którymi czuję się bardzo niezręcznie...
Zapraszam osoby cierpiące z powodu łysienia, by dowiedzieć się więcej o Vivicomb, który często jest ostatnim sposobem na wyleczenie problemu.