Adam Ozga
Zaczynałem... w Radiu TOK FM.
A nawet "z Radiem TOK FM", bo słuchałem go przez mały odbiornik, gdy pewnego razu uciekłem na wagary przed klasówką z chemii. W audycji filmowej wygrałem nawet kasetę magnetofonową i książkę (regulamin nie zabraniał jeszcze małoletnim udziału w konkursach). To było w siódmej klasie niezreformowanej szkoły podstawowej.
Od tego czasu chemię porzuciłem na dobre, ale przedziwny zbieg okoliczności sprawił, że teraz pracuję w Radiu, które (choć nie jest tym samym) nazywa się tak jak to, którego kiedyś słuchałem.