Patryk Trynh

Warszawa

Mój listonosz nigdy do mnie nie puka. NIGDY.

Udaje, że mnie nie ma. Wypisuje awizo i wrzuca do skrzynki.

Potem ja GODZINAMI stoję w kolejce na poczcie.

Myślałem, myślałem i WYMYŚLIŁEM. Należy zastąpić listonoszy DRONAMI. Wiem jak to zrobić. Umiem to zrobić. Chcę to zrobić.

I zrobię to!