podatek 2013

Jestem Wioleta i mam duże problemy ze światem zewnętrznym, po prostu boję się chodzić do urzędów, wszelkich instytucji, cokolwiek załatwiać. Oficjalne sprawy związane z moją bytnością w społeczeństwie są przygniatające. Ale ostatnio koleżanka powiedziała mi, że mogę rozliczyć swój pit 2012 przez Internet. Myślę sobie, doskonała opcja. Najchętniej wszystkie takie sprawy załatwiałabym przez Internet. Więc zrobiłam tak i chociaż z jedną sprawą mam spokój. Szkoda, że pracować nie można też przez Internet. Niby można, ale ja w takie mambo dżambo nie wierzę. I jedzenie gdyby jeszcze dało radę zamawiać przez neta, ale takie zdrowe, nie jakieś pizze. Wtedy żegnaj świecie ulicy.