thai why
thai why
ONA – Małgosia
ON – Grzesiek
Ona – miała jechać jako przyzwoitka z przyjaciółmi w ich podróż poślubną do Egiptu. Na szczęście ich zapędy powstrzymała rewolucja.
On – miał jechać na prawdziwie męski wyjazd, spać w szałasie i podziwiać Azjatki
Ona – boi się wody, wysokości, szybkiej jazy i psów, a i robali i jazdy na rowerze i jeszcze miliona różnych rzeczy
On – jest jej wybawcą, ratuje ją przed kałużami. Zdobył jej serce parkowaniem równoległym
Ona – kiedy w końcu zdecydowała się jechać planowała zabrać kilka konserw. Kokosy wszak nadają się na bounty a nie na zupy
On – z bólem serca pożegnał szałasy, miejskie legendy głoszą, że za ping – pong show też nie płakał
Ona – zakochała się w Tajlandii gdy tylko poczuła 35 st ciepła na skórze w listopadzie
On – potrzebował do tego jednego obiadu
Oni – starają się udowodnić, że Tajlandia jest dla każdego. Nie wymaga wiedzy tajemnej, uwarunkowań fizycznych ani wielkich pieniędzy.